31 lipca 2012

Pianka do mycia twarzy SKIN TURNAROUND PORE REFINE DEEP CLEANSING FOAM MIZON


Jeżeli czytacie moje posty to wiecie o mojej miłości do azjatyckich kosmetyków a szczególnie do produktów marki MIZON których krem ze śluzu ślimaka odmienił moją cerę.

Dziś przedstawiam wam kolejny produkt koreańskiej marki MIZON, jest to Głęboko oczyszczająca pianka do mycia twarzy, która jest moim absolutnym hitem wśród produktów oczyszczających.



SKIN TURNAROUND PORE REFINE DEEP CLEANSING FOAM MIZON




Słowo producenta:

Pianka głęboko oczyszczająca MIZON jest specjalnie zaprojektowana do walki z niedoskonałościami skóry, takimi jak rozszerzone pory i trądzik.


Skład i działanie: 

Pore ​​MIZON Foam Pianka do mycia twarzy zawiera kaolin (biała glinka), węgiel drzewny, które zwężają pory, pochłaniają nadmiar sebum i zanieczyszczenia, pomagają usunąć martwe komórki skóry.

Beta-glukan - potężny immunomodulator, stymuluje syntezę kolagenu i elastyny. 

Kwas hialuronowy - naturalny nawilżacz skóry, zapobiega powstawaniu zmarszczek oraz nadaje skórze elastyczności i sprężystości.

Kolagen- poprawia jędrność i elastyczność skóry, nadając jej doskonałą gładkość i miękkość.

Ekstrakty z papai - delikatnie złuszczają martwe komórki i głęboko oczyszczają pory.

Złożone ekstrakty z czarnych jagód, cukier trzcinowy, cukier klonowy, i owoc gorzkiej pomarańczy, cytryna - źródło naturalnych kwasów wodorotlenku alfa, które pomagają złuszczać martwe komórki naskórka, wybielają, są antyseptyczne i przeciwzapalne, oczyszczają i ściągają pory.

Kompleks naturalnych ekstraktów z arniki, piołunu, goryczki żółtej, krwawnika pospolitego -nawilża, działa przeciwzapalnie, oczyszcza pory, posiada działanie wzmacniające i antybakteryjne.

Wyciąg z bluszczu - ściąga pory, likwiduje zaczerwienienia związane z trądzikiem różowatym i zmniejsza obrzęk, tym samym wygładza skórę.

Nie zawiera parabenów i sztucznych barwników.


Sposób użycia: wycisnąć niewielką ilość na dłoń, nanieść na mokrą twarz, po złączeniu z wodą powinna powstać piana, masując ruchem okrężnym, spłukać ciepłą wodą. Wystarczy wycisnąć około 1 cm produktu który starczy na całą twarz.





Moja opinia:

Produkt zakupiłam na Ebay za 10 dolarów czyli około 33 zł, opakowanie 120 ml. Pianka jest bardzo wydajna! Na umycie całej twarzy wystarczy wycisnąć około 1 cm produktu. Cena jak najbardziej adekwatna.


Używam tego produktu od około 3 miesięcy, codziennie wieczorem. Pianka ma kolor srebrny z widocznymi drobinkami węgla. Jest to rewelacyjny produkt oczyszczający już sam skład zachęca do zakupu, brak szkodliwych składników, tylko same naturalne. Jakie działanie produktu zauważyłam? Przede wszystkim naprawdę głęboko oczyszczające- pory zlikwidowane, widocznie zwężone, koloryt skóry wyrównany. Pianka naprawdę działa i efekt jest widoczny po pierwszym zastosowaniu.


Kochane uwierzcie mi nigdy nie miałam do czynienia z tak dobrym produktem oczyszczającym, radzi sobie doskonale z makijażem, zmywa tusz, eyeliner i wszystko inne. 
Po zastosowaniu nie czuję w ogóle ściągnięcia twarzy ani wysuszenia, jest to dosyć dziwne uczucie takiego „wyszorowania” którego bliżej nie potrafię opisać. Po umyciu twarzy pianka dostarcza orzeźwiające uczucie – delikatne chłodzenie.


Jak do tej pory nie zawiodłam się na marce MIZON a tym samym na kosmetykach pochodzących z Korei, polecam je wszystkim, naprawdę potrafią odmienić skórę!



Komu polecam: wszystkim ze szczególnym uwzględnieniem osób z problemem trądzikowym, tłustą skórą i problematyczną. Produkt nie wysusza także osoby z suchą skórą nie powinny być niezadowolone.
Zapach: miętowy trochę przypominający pastę do zębów. Przyjemny.
Konsystencja: jak widać na zdjęciu, dosyć gęsta w formie pasty, po złączeniu z wodą powstaje delikatna piana.
Dostępność: niestety u nas nigdzie nie spotkałam się z tym produktem, ja kupuję na EBAY-u.
Wydajność: BARDZO WYDAJNY produkt.
Minusy: słaba dostępność, polecam Ebay.



20 lipca 2012

Sfermentowane SAKE i masło SHEA czyli THE SMIM Repair Cream marki The Face Shop

Bardzo długo szukałam dobrego kremu który nadawałby jako krem przeciwko pierwszym oznakom starzenia.

Tak, tak …Wiem że wiele z was uważa, że takie kremy to specyfiki dla osób po 30 roku życia, którym kalendarz już powoli zaczyna dawać w kość, lecz jest to wielki błąd!

Wyznaję zasadę - lepiej zapobiegać niż leczyć!
I ta zasada idealnie pasuję nie tylko do dbania o zdrowie ale również o ciało.

Kosmetyk który wam dzisiaj przedstawię to nie krem tylko dla osób w wieku 20+ lecz także po 30 roku życia które chcą nawilżyć, ujędrnić i dopieścić swoja twarz.


THE SMIM Skin Density Repair Cream zakupiłam na Ebay za 30$ czyli około 100 zł, opakowanie 60 ml, ale uważam że warto.



Producent THE FACE SHOP poleca ten krem dla osób w wieku 25-35 lat lecz nie jest to sztywna granica.

Aby nasza skóra była sprężysta i idealnie nawilżona nie wystarczy krem nawilżający który tylko chwilowo pozwoli odetchnąć naszej skórze. Taki efekt można osiągnąć dopiero wtedy gdy komórki naszej skóry pochłaniają całą wilgoć i składniki odżywcze potrzebne do utrzymania idealnej gęstości naszych komórek skóry. Linia SMIM oferuje 100% hydratacji z natychmiastowej absorpcji(przyłączanie cząsteczek wody i natychmiastowe wchłanianie) czego nie zapewni nam każdy krem.


Co więcej kosmetyki są wolne od parabenów, benzofenonowych, zapachów, barwników sztucznych i składników pochodzenia zwierzęcego.


Sposób użycia:

Po wieczornym rytuale oczyszczania twarzy nakładam THE SMIM, robie delikatny masaż i jak już pisałam jestem zwolenniczką klepania się po twarzy co jeszcze bardziej pobudza komórki do pracy oraz krem lepiej się wchłania.


Marka THE FACE SHOP pochodzi z Korei produkuje kosmetyki wykonane z ponad 600 naturalnych składników takich jak ryż, rośliny, wodę z owoców i ziół rozmaitych.


Co mówi producent:

Ten wysoce wzbogacony krem liftingujący daje doskonałe efekty odnowy skóry. Naprawia uszkodzoną skórę i przywraca jej jednolitą teksturę i kontur. Poprawia jędrność. Skóra staje się elastyczna.
Zawiera ekstrakt ze sfermentowanego sake i masło shea które zapewnia intensywne nawilżenie.

Sake jest produkowane w prefekturze Tottori w Japonii, która podtrzymuje 145 letnią tradycję wytwarzania w kraju Sake drogą fermentacji. Sake zawiera składniki, takie jak aminokwasy, peptydy, które nawilżają suchą skórę i poprawiają elastyczność skóry i gęstość.

Typ skóry: wszystkie
Kraj pochodzenia: Korea





Moja opinia:

Uwielbiam ten krem! To kolejny cudowny specyfik z Korei który używam i jestem wniebowzięta! (na dzień używam kremu MIZON ze śluzu ślimaka)Używam tego kremu na noc, idealnie nawilża i sprawia że skóra jest gładka, promienna i odżywiona.  
Moim zdaniem krem idealnie nadaję się na noc, pod makijaż raczej się nie sprawdzi ze względu na zawartość masła shea.
Produkt jest wydajny używam go od ponad pół roku na zdjęciu widać że zostało mi jeszcze około 1/5 opakowania 60 ml. Nie zapycha i nie powoduje wyprysków. Dodatkowo opakowanie jest przepiękne, wykonane ze szkła o matowym wykończeniu! a wieczko pięknie się mieni.

Używałam wiele kremów dostępnych u nas na rynku i prawie na wszystkich się zawiodłam, przy kupowaniu kremów z Korei czuję pewność że dany specyfik w 100% mnie zadowoli. Jeszcze nigdy nie zawiodłam się na tamtejszych produktach.

Jest to krem szczególnie dla zestresowanej i zmęczonej skóry, narażonej na szkodliwe działanie środowiska i według mnie idealnie nadaje się jako krem przeciw pierwszym oznakom starzenia skóry.

Konsystencja: gęsty, tłusty
Zapach: bardzo trudno jest mi go do czegoś porównać, jest bardzo charakterystyczny trochę ziołowy.
Wydajność: wydajny
Dostępność: Ebay


Czy Wy  też wolicie zapobiegać? Czekam na wasze opinie i pytania!


07 lipca 2012

Spirulina, Olej Arganowy i Woda… czyli idealne trio!


Latem w takie upalne dni po rytuale opalania mojego ciała który uwielbiam, jednocześnie zdając sobie sprawę z krzywdy jaką wyrządzam swojej skórze, wiem że muszę się jej jakoś odwdzięczyć i ją przeprosić.
Po zaaplikowaniu maski ze spiruliny i oleju arganowego wiem że moja skóra już się na mnie nie gniewa :) 


Moją spirulinę oraz olej arganowy zakupiłam na stronie Zrób Sobie Krem.

Za 60 gram spiruliny zapłaciłam – 18 zł
Za 30 ml oleju arganowego zapłaciłam – 16 zł

Początkowo obu produktów używałam osobno. W przypadku oleju zdało to egzamin, nawilżał moją cerę, ujędrniał, łagodził zaczerwienienia i podrażnienia, efektu przeciwzmarszczkowego jak do tej pory na zauważyłam, natomiast spirulina używana z samą wodą zbyt szybko wysycha i tworzy skorupę nieprzyjemną dla buzi. Dlatego postanowiłam połączyć te produkty oraz dodać im trochę H2O.

Dla dociekliwych:
Po pierwsze co to jest spirulina? 
 Spirulina to wysuszone glony występujące w czystych głębinach morskich. Potocznie nazywana zielonym złotem oraz wodnym żeńszeniem. Z biologicznego punktu widzenia jest to jeden z najstarszych mieszkańców naszej planety.

W ostatnich latach stała się popularna na całym świecie i dopuszczona przez amerykańską FDA oraz Światową Organizację Zdrowia (WHO) oraz inne organizacje medyczne jako zdrowa żywność. 
Spirulina obfituje w białka, witaminy i minerały. Zawiera lizynę, cysteinę, metioninę, fenyloalaninę i treoninę, które są ważnymi aminokwasami, jest także bogatym źródłem witaminy B12. Zawiera również wapń, chrom, miedź, żelazo, magnez, mangan, fosfor, selen, sód oraz cynk.





Spirulina zawiera:

-3900% więcej beta karotenu niż karotka ,
- 2300% więcej żelaza niż szpinak,
- 375% więcej białka niż tofu,
- 300 %więcej wapnia niż mleko,

Właściwości spiruliny:

-nawilża wysuszoną i zmęczoną skórę całego ciała
-odżywia i ujędrnia
-ujednolica koloryt skóry
-eliminuje trądzik oraz zmiany skórne
-eliminuje zaczerwienienia
-przynosi ukojenie popękanej i łuszczącej się skórze
-pomaga w redukcji cellulitu 

Po drugie co to jest olej arganowy? 
Olej agranowy zwany inaczej złotem Maroka czy też eliksirem młodości. Olej arganowy wytwarzany jest z owoców arganii żelaznej, inaczej drzewa arganowego, które występuje tylko w jednym miejscu na świecie tzn. w południowo zachodniej części Maroka. 
Jest niezwykle bogaty w witaminę E, przeciwutleniacze, co zapobiega wysuszaniu i przedwczesnemu starzeniu się  skóry. Olejek ten nadaje skórze jędrność, elastyczność i głęboko ją nawilża.


Uwielbiam maseczki dlatego mam ich mnóstwo i staram się jakoś je podzielić aby móc każdą w miarę systematycznie stosować.  
Maseczki ze spiruliną używam raz w tygodniu w pozostałych dniach używam maseczki Zamian Gold Cacao Pack, błoto wulkaniczne z Krymu oraz różne maseczki Korean Beauty Friends.


Moje kochane! Bardzo ważną cechą tej maseczki o której nie wolno zapomnieć gdyż po prostu się nie da jest jej zapach…a wszystko to wina spiruliny. Po używaniu jej już od około 4 miesięcy można powiedzieć że przyzwyczaiłam się do jej zapachu…który mi przypomina zapach wody w akwarium lecz jest dużo bardziej intensywny i nie przyjemny, po prostu kochane...ohydny ;). To kolejny produkt który wrażliwym noskom nie przypasuje. Ale czego my kobiety nie wytrzymamy aby być piękne ;)

Sposób użycia:

Spirulinę polecam używać z olejami, ja wybrałam arganowy lecz myślę że inne też się sprawdzą wystarczy także zwykła oliwka czy oliwa z oliwek . Możecie spróbować również z jedną łyżką kefiru.

Proszek szybko ulega wysuszeniu gdy zmiesza się go tylko z wodą, bardzo ważne jest aby utrzymać wilgotność maseczki dlatego olej spełnia tu bardzo ważną rolę.

Gdy jednak zdecydujecie się na używanie maski bez oleju to co kilka minut gdy poczujecie że maska zasycha polecam zwilżyć ręce wodą i delikatnie poklepać się po twarzy.




Proporcje:

1 mała łyżeczka spiruliny,
Około 5 kropel oleju arganowego,
Kilka kropel wody

Powinniście uzyskać konsystencję gęstej papki.

Tak przygotowaną maseczkę nakładam na twarz ( jak na zdjęciu) na 20 minut.

Kolejnym minus tej maski zauważycie przy jej zmywaniu. To bardzo ciężki etap ;) niestety maskę trudno się zmywa.

Pomimo jej minusów grzechem byłoby nie wspomnieć o jej cudownych właściwościach które widać już po pierwszym użyciu. 

Po zmyciu maseczki skóra jest gładka, nawilżona a pory widocznie zmniejszone. Likwiduję widoczne oznaki zmęczenia skóry oraz likwiduje zaczerwienienia.
Kochane jestem alergikiem gdy tylko dostanę jakiejś wysypki lub zaczerwienienia twarzy sięgam właśnie po spirulinę. Jest to produkt który zawsze mi pomaga i wiem że mogę na niego liczyć.


Inne zastosowanie:

Jak pisałam wyżej spirulina ma również właściwości antycellulitowe. Przynajmniej 2 razy w miesiącu staram się kąpać w spirulinie. Do wody w wannie wsypuję 2 łyżki spiruliny. Moja skóra całego ciała po takiej kąpieli jest wyraźnie gładsza i mięciutka.


Komu polecam:

Wszystkim. Spirulina nadaje się dla osób o suchej i tłustej cerze a także trądzikowej, wrażliwej i naczyniowej.
Jeszcze raz uprzedzam wrażliwców zapachowych o nieprzyjemnym zapachu.


A wy używałyście już spiruliny? A może Wy macie jakieś godne polecenia maski na twarz? Czekam na wasze komentarze i służę pomocą i radą jeżeli będziecie miały jeszcze jakieś pytania.:)


03 lipca 2012

Przespałam się z BIO-ESSENCE HYDRA SPA ENERGY – COMPLETE NOURISHING SLEEPING MASK


.......i spodobało mi się


Gotowe na  metamorfozę waszej skóry?

Jeżeli jesteście na tyle odważne to musicie poświęcić tu chwilę swojego czasu i przeczytać to co dla was wystukałam :)

Sleeping Mask -  zapewne gdyby nie moja Siostra do tej pory nie wiedziałabym o tych produktach. Na naszym rynku nadal nie znalazłam odpowiednika takiego produktu a mowa o całonocnych maseczkach na twarz. 




BIO-ESSENCE HYDRA SPA ENERGY – COMPLETE NOURISHING SLEEPING MASK




Maski zaczęłam używać w tym samym czasie co oleju do mycia twarzy DHC czyli około rok temu. Pudełeczko 100 g powoli się kończy zostało mi około 1/10 opakowania, biorąc pod uwagę częstotliwość używania stwierdzam iż jest to specyfik baaardzo wydajny!
Zaczynam polować na ten rewelacyjny produkt na Ebay! Produkt został zakupiony w Singapurze dlatego wiele zaoszczędziłam, zapłaciłam za niego około 90 zł na Ebay można go kupić za około 45$  także sporo ale uważam że jest warty grzechu.




Co piszę producent? :
Hydra SPA Energy Complete Nourishing Sleeping Mask jest to lekka i odświeżająca maska do spania która wzbogacona jest minerałami i botaniczną esencją, płynem bioenergetycznym oraz esencją z kory drzewa Tanaka, Angelica i ziołowym ekstraktem. Uzupełnia poziom nawilżenia skóry,  odżywia i regeneruję podczas snu. Zastosuj ją przed snem i obudź się o nowej, odżywionej, nawilżonej, młodzieńczej i jaśniejszej skórze!  
Powiedz do widzenia zmęczonej skórze!


W składzie maski znajduję się cudotwórcza pasta z drzewa Tanaka
Tanaka jest tajemnicą piękna kobiet Birmy. Z kory tego drzewa która rośnie tylko w kilku miejscach w Birmie robiona jest specjalna pasta. Jest to ekologiczny lek na choroby skóry. Kobiety z Birmy pastę z kory drzewa Tanaka stosują zarówno dla urody oraz jako makijaż. Ma działanie chłodzące, wybielające, ściągające pory i zapobiegające wypryskom, działa również wspaniale jako ochrona przeciwsłoneczna.

Na zdjęciu kobieta z Birmy z pastą Tanaka na twarzy

Sposób użycia:

Maskę nakładam po pełnym oczyszczeniu cery, po nałożeniu kremu na noc odczekuję około 5 minut i nakładam moją maseczkę, nie wmasowuję jej tylko delikatnie nakładam czubkiem palca na całą twarz i szyję. Tworzy ona delikatną warstwę na mojej buzi. Rano zmywam ją płynem micelarnym. Uważam że maska jest idealnym „utwardzaczem” mojego kremu na noc i pomaga mu jeszcze lepiej działać na moją skórę.
Ważne: po nałożeniu maski nie lecę biegiem na poduszkę aby wytrzeć od razu warstwę żelu ale odczekuję około 15 min i dopiero idę spać!

Obawiałam się że moja sleeping mask będzie brudziła mi poduszkę lecz tak się nie dzieję. Maska jest w formie żelu który nie lepi się, ma jedwabistą konsystencję. Po nałożeniu połowicznie się wchłania a na twarzy pozostawia delikatną mgiełkę.
Ważne jest to że maska nie powoduje uczucia tłustości ani zapchania, nie dorobiłam się dodatkowych wyprysków.

Jakie efekty?

Gdy wstaję rano widzę że moja cera jest promienna, wyraźnie nawilżona i gładka jak aksamit!
Wynalazca takiego produktu powinien dostać medal a na pewno co najmniej buziaka! ;) Uważam że jest to cudowny specyfik chroniący przed działaniem kalendarza!


Komu polecam?

Chyba każdemu ale przede wszystkim osobom które mają suchą, odwodnioną skórę oraz tym którzy chcą wycisnąć ze swojego kremu na noc jeszcze więcej ponieważ maska pomaga zablokować składniki odżywcze z produktu który jest nałożony pod nią i wzmacnia jego działanie.

 Minusy:

- cena
- dostępność (polecam Ebay)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...