14 kwietnia 2016

Festiwal Coachella - moda



Jeżeli nie wybieracie się na ten festiwal, to chociaż zapoznajcie się z klimatem, tego najbardziej wyczekiwanego muzycznego i artystycznego wydarzenia. Warto...



Skąd pochodzi nazwa? 
Festiwal odbywa się w dolinie Coachella w Kalifornii na pustyni Colorado. Coachella, to niezwykły festiwal muzyki. Jest to również święto sztuki, rzeźbiarstwa i malarstwa. Można podziwiać różne przejawy twórczości. Ponadto, jest to miejsce, gdzie spotkasz praktycznie wszystkie znane gwiazdy z całego świata.



To co już wiemy - Coachella to najlepsza muzyka i sztuka, ale to, co faktycznie wyróżnia ten festiwal od innych to - moda!


Jaki styl dominuje? Przede wszystkim BOHO. 

Łączy on elementy mody hippisowskiej, swobodę cygańskiej bohemy oraz wygodne fasony, które uwielbiają surferzy. Długie i luźne spódnice, sukienki, kamizelki, a frędzle są po prostu wszędzie! 
Co jeszcze? Kwieciste tuniki, kolorowe printy, apaszki, bransolety, ogromne torby z frędzlami oraz bogate naszyjniki. Może zakręcić się w głowie. Ale w końcu jest wiosna! 

Styl Coachelli  jest dla wolnych umysłów, osób, które lubią bawić się modą i nie przejmują się opinią innych.




Moja propozycja na stylizację w stylu festiwalu Coachella na zdjęciu poniżej:


 www.empati.pl
Produkty ze sklepu: www.empati.pl




Coachella to prawdziwa rewia mody, o której warto wspomnieć, by choć trochę zainspirować się na wiosnę, dzięki cudownym stylizacją z tego wydarzenia.


Co sądzicie o tym stylu? Można przenieść go na nasze polskie ulice? Czekam na Wasze komentarze!







07 kwietnia 2016

Ciekawostki ze świata mody o których nie mieliście pojęcia! #2
















Kiedy status społeczny określały… guziki



Ile guzików ma Twoja koszula? Im więcej tym lepiej ;) 

Gdybyśmy przenieśli się w czasie do XII wieku, miałoby to ogromne znaczenie. 

Dziś już nikt nie zwraca uwagi na takie szczegóły. W końcu można swoją zamożność okazać za pomocą znanego znaczka drogiej marki na naszym ubraniu. Oczywiście, jeżeli ktoś czuje taką potrzebę. Kiedyś tak nie było, a ci, którzy chcieli pokazać swój poziom zamożności musieli radzić sobie inaczej. Idealnym sposobem okazały się właśnie guziki.


W okolicach XII-XIII wieku zaczęto wykorzystywać guziki wraz z pętelkami w charakterze zapinania. Robiono je z bardzo drogich kamieni szlachetnych i tylko najzamożniejszych było na nie stać. 

Ilość guzików na ubraniu wyrażała status społeczny właściciela. Jako przykład można podać Króla Francji Franciszka I, który w 1520 roku zarządził, aby jego szatę udekorować w 13 000 guzików,  w ten sposób chciał okazać swoje bogactwo władcy Anglii, Henrykowi VIII, który zawitał do niego w zamiarze zawarcia sojuszu pomiędzy krajami.  Na pewno Henryk VIII był pod wielkim wrażeniem.


A Ty? Masz dziś na sobie guziki? ;)





02 marca 2016

Wspaniałe oskarowe portrety gwiazd - fotograf Mark Seliger


Jessica Biel suknia Zuhair Murad, Justin Timberlake, fot. Mark Seliger





To już tradycja, że po rozdaniu Oskarów w prowizorycznym studiu, fotograf Mark Seliger uwiecznia największe gwiazdy.  



W tym roku wykonane przez niego fotografie zaparły mi dech w piersiach. Są naturalne, klimatyczne i prawdziwe. Ale to co najbardziej skradło moje serce, to piękne suknie, które widzimy na fotografiach gwiazd Marka Seligera


Mark Seliger jest autorem przejmujących portretów tysięcy znanych osób, już trzeci raz z rzędu na organizowanej po Oskarach imprezie Vanity Fair fotografował gwiazdy.

Chcę jeszcze na chwilę powrócić do tej magicznej nocy i powspominać piękne suknie z imprezy Vanity Fair. Dlatego skupiłam się na portretach kobiet, które wykonał fotograf.

Moim zdaniem wygrała Jessica Biel w sukni Zuhair Murad, pięknie prezentowała się również Kate Hudson  w sukni Maria Lucia Hohan. 




Która gwiazda według Ciebie wyglądała najlepiej?


Jessica Alba suknia Roberto Cavalli, fot. Mark Seliger
Rachel Mcadams suknia Naeem Khan, fot. Mark Seliger
Elizabeth Banks suknia Ralph & Russo, fot. Mark Seliger 

Anne Hathaway suknia Naeem Khan fot. Mark Seliger

Kate Hudson suknia Maria Lucia Hohan fot. Mark Seliger

Gwen Stefani suknia Yanina Couture and Blake Shelton, fot. Mark Seliger


Kerry Washington suknie Atelier Versace, fot. Mark Seliger 
Lady Gaga strój Brandon Maxwell, fot. Mark Seliger

Selena Gomez suknia Lous Vuitton, fot. Mark Seliger

Sofia Vergara suknia Mark Zunino Haute Couture, fot. Mark Seliger

Taylor Swift suknia Alexandre Vauthier Couture, Austin Swift,
 and Lorde suknia Monique Lhuillier, fot. Mark Seliger

Brie Larson suknia Monse, fot. Mark Seliger






Piękne sukienki znajdziesz również w sklepie

www.empati.pl 


www.empati.pl



Która suknia najbardziej pasowałaby do Ciebie?







10 lutego 2016

Ciekawostki ze świata mody o których nie mieliście pojęcia! #1




Jeansy i pochodzenie ich nazwy


Czy kiedyś zastanawialiście się skąd pochodzi nazwa "jeans"?





"BLEU DE GENES"...


czyli błękit z Genui. W XII wieku spodnie robocze, które nosili marynarze barwione były indygo, naturalnym barwnikiem o ciemnoniebieskim kolorze. Czy  suche, czy mokre były bardzo wygodne, a na dodatek można było w łatwy sposób podwinąć nogawki. Wykonane były ze skręconej przędzy bawełnianej tkanej w splocie skośnym. Marynarze podczas rejsów, gdy spodnie wymagały prania, wkładali je w sieci i ciągnęli za statkiem. Dzięki temu spodnie zmieniały kolor i stopniowo stawały się jaśniejsze, tak tworzyło się ich naturalne piękno.



Jeansy, jakie wszyscy znamy, przyszły na świat w Ameryce w 1873 roku - były dziełem Levi'ego Straussa i Jacoba Davisa. Zaczęło się jednak od Europy i od lekkiego wełnianego materiału, wywodzącego się z XII-wiecznej Genui- stąd nazwą "jean" ,od francuskiej nazwy Genui - Genes.



Rozpoczynam cykl wpisów o ciekawostkach modowych, mam nadzieję, że przypadną Wam one do gustu i zaskoczę Was informacjami o których nie mieliście pojęcia! Krótko, zwięźle i na temat.





04 lutego 2016

Street style. Spacer po Warszawie

 Bluza sklep www.empati.pl


Zapraszam Was na krótki spacer po Warszawie.  Mimo chłodu na dworze, nie przeszkadza to w wykonaniu streetwearowej sesji zdjęciowej z ubraniami marki NEXT STOP.




Streetwear to rytm ulicy, pozytywna energia, młodość i szaleństwo. To miejski styl odzieży ulicznej, która odzwierciedla naszą osobowość. 




Wygodne buty to podstawa, dopasowane spodnie i bluza w różnych wersjach. Każdy znajdzie coś dla siebie. Szczerze uwielbiam nosić bluzy. Bardzo cieszy mnie nowy trend, który nadaje bluzom nowe życie i stają się one elementem codziennej garderoby, nie jest to już dawno produkt typowo sportowy.



 Sklep www.empati.pl 
 sklep www.empati.pl
 Sklep www.empati.pl
 Sklep www.empati.pl




NEXT STOP nie należy do grzecznych marek, ich ubrania to bomba szaleństwa i oryginalności. Ubrania kipią temperamentem, indywidualnością i charakterem. Można wyrazić siebie poprzez strój.




 Sklep www.empati.pl

 Sklep www.empati.pl



NEXT STOP to marka unisex, zatarte zostały granice pomiędzy tym co damskie i tym, co męskie.




 sklep www.empati.pl
  sklep www.empati.pl

 sklep www.empati.pl
  sklep www.empati.pl sklep www.empati.pl





STREETSTYLE TO NIE MODA TO STYL BYCIA



 Bluza www.empati.pl










21 stycznia 2016

UWAGA KONKURS!!!





Chcę Was zaprosić do organizowanego przez sklep www.empati.pl konkursu.

Można w nim wygrać dowolnie wybrane przez Ciebie ubranie ze sklepu internetowego www.empati.pl

Konkurs jest organizowany na Facebooku.

 WWW.EMPATI.PL
ZASADY UDZIAŁU W KONKURSIE: 





Zasady:
2)Polub post konkursowy
3)Udostępnij post konkursowy na swojej tablicy
4)Zostaw komentarz pod postem z linkiem do produktu, który chcesz wygrać i odpowiedz na pytanie: Dlaczego wybrałeś akurat ten produkt, co jest w nim wyjątkowego?
💡
Konkurs trwa do 27.01.2016 
Zostawiając komentarz akceptujesz regulamin konkursu, który znajduje się pod linkiem: http://bit.ly/1naiw8k
Ze wszystkich odpowiedzi wybierzemy najciekawszą a zwycięzcę ogłosimy 28.01.2016






ZAPRASZAM DO UDZIAŁU I ŻYCZĘ POWODZENIA!





19 stycznia 2016

Krem wodny It's Skin z witaminą C i zieloną herbatą. Power 10 Formula VC Effector







Magia zamknięta w małej buteleczce.Krem wodny It's Skin z witaminą C i zieloną herbatą. Power 10 Formula VC Effector

Kremy z dalekiego Wschodu zachwycają nieskazitelną i młodo wyglądającą cerą, dlatego właśnie azjatyckie kosmetyki i cały rytuał pielęgnacyjny Azjatek tak bardzo mnie zainteresował i odmienił moje życie ale przede wszystkim moją skórę.

Moje wejścia na strony i blogi z azjatyckimi kosmetykami zawsze kończą się źle dla mojego portfela. Pod pewnym impulsem, który trudno opisać wiem, że muszę i potrzebuję konkretnego produktu. Tak jest i kropka! Czasami mam wyrzuty sumienia ale nigdy nie żałuję swoich wyborów. Wnioski : ja i moja skóra zaspokojone i szczęśliwe, mąż i portfel już mniej.

Wracając do tematu. Przygotowałam dla Was recenzję małego, niepozornego cudotwórcy. Większość z Was pewnie już słyszała o kremach wodnych It's Skin ale ja mimo to chce się podzielić moją opinią.

Stosowałam kilka z linii kremów wodnych It's Skin ale dziś przedstawię mój ulubiony i według mnie najlepszy z całej linii.





Marka It's Skin pochodzi z Korei Południowej.  Produkty opracowywane są przez lekarzy dermatologów z Uniwersytetu Medycznego w Seulu. Receptury ich kosmetyków są unikatowe i  wykorzystują  połączenie naturalnych składników z najnowszymi osiągnięciami nauki w dziedzinie Dermatologii

Kosmetyki z linii Power  10 Formula to wodne serum, które w zależności od potrzeb naszej skóry może albo wspomagać działanie kremu lub go zastępować.  W moim przypadku używam go zamiennie z innymi kremami. W zależności od dnia, wiem, kiedy moja skóra potrzebuje właśnie tego produktu.



Słowo producenta:

Intensywnie rozświetlający i rozjaśniający krem wodny (serum) do twarzy zawierający pochodną Witaminy C oraz wyciąg z zielonej herbaty, które skutecznie rozjaśniają istniejące przebarwienia na skórze i zapobiegają powstawaniu nowych. Serum delikatnie wspomaga złuszczanie naskórka, dzięki czemu zmniejsza widoczność porów oraz wygładza i poprawia strukturę skóry. Dzięki systematycznemu stosowaniu, skóra wygląda młodzieńczo, promiennie i jest pełna życia.


Skład: Water, Butylene Glycol, Glycerin, Polyglutamic Acid, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Ascorbyl Tetraisopalmitate, Methylparaben, Triethanolamine, Carbomer, Camellia Sinensis (Green Tea) Extract, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Chlorphenesin, Fragrance, Disodium EDTA



Moja opinia:

Jak pisałam wyżej, obserwując moją skórę, jak każda z nas widzę, kiedy staje się ona zmęczona i potrzebująca natychmiastowej regeneracji i dopingu. Wtedy właśnie sięgam do mojej kosmetycznej apteczki po prawdziwe lekarstwo krem It's Skin z witaminą C.  Polecam stosować go na noc, na dzień witamina c nie jest wskazana aby na naszej twarzy nie pojawiły się plamy. Trudno opisać efekty dopóki samemu się nie zobaczy na własnej skórze. Gdy wstaję rano po wieczornym zastosowaniu kremu moja skóra jest odmieniona. Wyraźnie odświeżona i promienna. Brak widocznego zmęczenia. 

Po dłuższym stosowaniu krem delikatnie wyrównuje koloryt skóry, nie należy bać się rozjaśniania skóry jak opisuje producent, efekt działania kremu to raczej wyrównanie kolorytu.  Jeżeli borykasz się z problemami skórnymi  to ten krem również Ci pomoże. Zielona herbata i witamina to najskuteczniejsza broń na problemu skórne. 

Pierwsze efekty, które zauważysz na swojej skórze to rozświetlona i pełna życia cera! Witamina C poprawia metabolizm skóry i pobudza ją w ten sposób do regeneracji. Wygładza pierwsze zmarszczki i wyrównuje koloryt oraz zwęża pory.

Bardzo wygodna aplikacja dzięki zamieszczonej pipetce, odmierza ona dokładnie ilość, która wystarczy na pokrycie całej naszej twarzy i szyi. Krem ponadto jest naprawdę bardzo wydajny.



Komu polecam: 

Wszystkim, którzy chcą uzyskać natychmiastowe efekty poprawiające stan i kondycję skóry. Dla osób ze zmęczoną, szarą skórą z plamami pigmentacyjnymi i pierwszymi oznakami starzenia skóry. Dla osób z problemami trądzikowymi.

Konsystencja: 

Wodna, lekko lepka konsystencja szybko się wchłania. Początkowo pozostawia lepką warstwę na skórze, która po kilkunastu minutach znika i skóra staje się gładka i miękka.

Zapach: 

Świeży, lekko cytrusowy.

Dostępność: 

Ebay, stoisko w Galerii Mokotów, sklepy internetowe.

Wydajność: 

Bardzo wydajny produkt wystarczy niewielka ilość aby zastosować na całą twarz.

Cena:  

Od 69 do 130zł w zależności gdzie zdecydujecie się kupić.

Minusy:

Cena.





Znacie kremy wodne It's Skin? Jakie są Wasze doświadczenia z tymi kosmetykami?







P.S. U mnie zima pełną parą. Doczekałam się ukochanego śniegu. U Was też biało?


P.







07 stycznia 2016

Zimowy bieg po zdrowie i urodę! Bieganie zimą.







3...2...1...START!



Pomimo tego, że na dworze coraz zimnej, nie należy rezygnować z biegania, a jeżeli nie zaczęliście jeszcze tej przygody polecam Wam zacząć już teraz!



Wiem, że myśl o bieganiu w zimę odstrasza… przemarznięte dłonie i stopy, mroźny wiatr… Są jednak sposoby aby temu zapobiec. Należy się jedynie starannie przygotować a jogging w mroźne dni może stać się dla nas przyjemnością, do tego pozytywnie wpłynie na nasze zdrowie, a tym którym zależy na zrzuceniu kilogramów na pewno pomoże.

Nie należy przerywać ćwiczeń w plenerze tylko ze względu na pogodę, należy jednak pamiętać, co powinno znaleźć się w naszej szafie a dzięki temu ujemna temperatura nas nie zaskoczy!

Dzięki biegowi na śniegu spala się około 15% kalorii więcej niż podczas letniego biegu, dzieje się tak dlatego, ponieważ używamy więcej siły i nasze ciało ciężej pracuje.


Złote zasady zimowego biegacza:




1.Dobierz odpowiedni strój. 


Głowa:

Aż 40 % ciepła ucieka przez głowę, należy mieć ze sobą czapkę dobrze oddychającą, która odprowadza wilgoć na zewnątrz, łatwo schować ją w kieszeni gdy poczujemy, że za bardzo się przegrzaliśmy. Bardzo przydatny może również okazać się specjalny komin, który chroni naszą szyję i twarz, można naciągnąć go na usta do ogrzania powietrza którym oddychamy, jest to szczególnie przydatne dla początkujących biegaczy. Można wybrać także specjalną czapkę typu kominiarka, która okrywa głowę i całą twarz, najlepsze są te wykonane z polaru lub wełny, takie dodatki przydatne są wtedy gdy temperatura spadnie poniżej -10 stopni.

Nasz tułów: 

Najlepszym rozwiązaniem jest strój na cebulkę. Warstwa najbliżej ciała powinna być wykonana z materiału syntetycznego, pochłaniającego wilgoć np. Dryfit, Thinsulate, Thermax, Coolmax, polypropolene lub jedwab. Pierwsza warstwa nie powinna być wykonana z bawełny, ponieważ gdy zrobi się ona mokra to już taka zostanie. Warstwa środkowa to warstwa izolacyjna, która powinna być wykonana z włókniny. Warstwa ta powinna odprowadzać wilgoć z dala od skóry, najlepsze warstwy to np. Akwatek, Dryline, Polartec, polyester polar, Thermafleece i Thermax. Kolejna warstwa powinna być wiatro i wodoszczelna, ale równocześnie powinna odprowadzać wilgoć na zewnątrz i zapobiegać schładzaniu wewnątrz. Najlepsza będzie kurtka na suwak, najlepsze warstwy to np. ClimaFit, Gore-Tex, Microsuplex, nylon Supplex i Windstopper.


Ręce:

30% ciepła ucieka przez ręce i stopy, dlatego bardzo ważne jest aby nie zapominać o rękawiczkach i ciepłych skarpetkach. 

Nogi:

Nogi generują dużo ciepła dlatego zbędne jest wiele warstw, wystarczą spodnie wykonane z materiałów syntetycznych np. Thermion, Thinsulate, Thermax, Coolmax, polypropolene, lub z jedwabiu. Skarpetki nie powinny być bawełniane, ponieważ narażamy swoje stopy na pęcherze, najlepsze będą te wykonane z akrylu, wełny lub skarpetki Coolmax.

Buty:

Niekonieczne jest kupowanie specjalnych zimowych butów, najczęściej te buty biegowe, które używamy w inne pory roku będą idealne na zimę, oczywiście najważniejsza jest odpowiednia podeszwa przystosowana do biegania. Na rynku można spotkać wiele butów wykonanych specjalnie na zimę i świetnie się sprawdzą ale po co wydawać pieniądze, najlepsze będą dobre skarpetki.

2.Zadbaj o cerę!

Bardzo ważny jest krem ochronny ponieważ skóra na mrozie ma skłonność do odwadniania. Należy używać gęstego kremu nawilżającego. Np. Flos-Lek - Winter Care - bio-ochronny krem zimowy , Lirene - krem do twarzy na zimę SPF20 pełna ochrona , Yves Rocher - Bio Specific Active Sensitive - Anti-Rougeurs - Krem na zaczerwienia, chroniący przed zimnem , Avene – Cold cream, Iwostin – krem tłusty, chroni przed mrozem.



3.Najważniejsza rozgrzewka!

Jest to najważniejsza rzecz dla zimowego biegacza, dzięki niej unikniemy kontuzji a nasz organizm będzie odpowiednio przygotowany na mroźny bieg. Najlepiej rozpocząć trening marszem, dodać to tego wymachy rąk, skłony, krążenie stawów – obroty głowy, ramion, nadgarstków, bioder i kolan. Nie należy zapominać o rozciąganiu do czego może posłużyć nam np. ławka w parku  następnie przechodzimy w wolny trucht. 

4.Nie zapominaj o wodzie!

Pomimo zimna nadal traci się płyny podczas pocenia, zimne powietrze ma także wysuszające działanie co może przyczynić się do odwodnienia.


Pamiętajcie, że ruch jest lekarstwem na wszystko, poprawia samopoczucie, wzmacnia układ krążenia, oddechowy. Nie ważne, czy biegacie czy uprawiacie inny sport, warto się ruszać przede wszystkim zimą!





 


A jak Wasze nastawienie do aktywności na świeżym powietrzu także w zimę?







Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...